|
niedziela, 06 grudnia 2009
piątek, 04 grudnia 2009
Po raz kolejny o Polonii
Kolejny już raz piszę o Polonii 2011 - bo wygrali 2 mecze z rzędu, bo grają jutro z Polpharmą, bo zaplecze zaskoczyło i pokonało Czarnych Słupsk, bo wywiad Lewandowskiego ukazał się na plk.pl, bo dobrze się tam dzieje. Zacznijmy od tego co niedługo. Poloniści jadą do Starogardu, aby zmierzyć się z miejscową Polpharmą. Warto na wstępie zaznaczyć, że w drużynie "Farmaceutów" występuje Tony Weeden, który plasuje się na drugim miejscu strzelców ligi (20,4 punktów na mecz) i w swoim poprzednim pojedynku trafił 10 z 14 rzutów za 3 oczka. Dlatego też nie można oczekiwać cudów od młodych Polonistów. Oczywiście spodziewam się dobrej postawy Berishy i spółki, jednakże trudno spodziewać się kolejnego zwycięstwa. Miejmy nadzieję, że obydwie drużyny zaprezentują interesujące widowisko i potwierdzą, że warto interesować się tymi zespołami. Na stronie plk.pl ukazał się wywiad z Przemysławem Lewandowskim - jednym ze staruchów Starcevica. Oto interesujący mnie fragment: "Od początku sezonu wiadomo jednak, że największą lukę mamy pod koszem. Tylko Marcin Kolowca swoimi warunkami fizycznymi jest predysponowany, żeby rywalizować z najlepszymi. To jednak za mało, więc przyjście solidnego środkowego jeszcze bardziej wzmocniłoby naszą siłę rażenia." Prosisz i masz. W zespole pojawił się Rafał Bigus, który mimo, że zabierze minuty młodym podkoszowym, bez wątpienia wzmocni siłę beniaminka. Z pewnością będzie kolejnym "nauczycielem" młodzieżowców (podobnie jak Karwowski) i przyczyni sie do odnoszenia kolejnych zwycięstw. Cieszę się, że władze Polonii zdecydowały się na pozyskanie Polaka, a nie obcokrajowca. Nietylko pierwszy skład Polonii 2011 zaskakiwał. Ich zaplecze występujące w pierwszej lidze (Politechnika Warszawska) spotkało się z Czarnymi Słupsk w pucharze Polski. Ciężko w to uwierzyć lecz "gówniarze" wygrali z coraz lepiej spisującymi się słupszczanami, gdzie dla przykładu występuje Tyrone Brazelton (do niedawna zawodnik Asseco Prokomu Gdynia). Statystyki z tego meczu znajdują się tutaj. Warto zwrócić uwagę na Mateusza Ponitkę, uczestnika mistrzostw Europy U 16 oraz Romana Szymańskiego (nieszęśliwie kontzjowany 19latek podczas mp juniorów starszych w Sopocie). Junior zdobył 14 punktów przy skuteczności wynoszącej ponad 50%. Szymański zaliczył również 14 oczek i nie miał jakichkolwiek problemów w rywalizacji z czarnoskórymi podkoszowymi z ekstraklasy. Politechnika Warszawska trafiła w kolejnej rundzie pucharu Polski na przegranego w poprzednim pojedynkzbud w ekstraklasie z Polonią 2011 - Polonię Azbud Warszawa. Czy to nie nazywa się zrządzenie losu? Po poprzednim pokazie umiejętności pierwszoligowców i podopiecznych trenera Kamińskiego, ciężko wskazać faworyta rywalizacji. Walter Jeklin oraz prezes Popiołek stworzyli coś co może przynieść korzyści polskiej koszykówce i czerpać zyski z rzeczywiście europejskich graczy przez wiele kolejnych lat. Miejmy nadzieję, iż kolejne zespoły zaczerpną wzorców od warszawiaków i nareszcie będziemy oglądali na polskich parkietach naszych zawodników o jakich marzylismy.
czwartek, 03 grudnia 2009
niedziela, 29 listopada 2009
Udana sobota w PLK
Wielu narzeka na tą naszą "ekstraklasę" - za słaby poziom, dużo Polaków oraz słaba organizacja. Co prawda to prawda, jednakże nie można PLK odmówić wyrównanych, emocjonujących i nieprzewidywalnych pojedynków. Wczoraj odbyło sie 5 meczów, z których tylko jeden, Asseco vs Kotwica nie dostarczył kibicom wielu emocji. Rozpocznę od meczu PGE Turów vs Czarni Słupsk, gdzie miało miejsce( według mojej skromnej opinii) wydarzenie kolejki - Tyrone Brazelton 40 minut na parkiecie, 25 punktów oraz 7 asyst. Oczywiście Czarni wygrali i niedoceniany przez Pacesasa Tyrone, pokazuje swoją rzeczywistą wartość i wyprowadza słupszczan z dołka. Jeżeli chodzi o skłócony z trenerem Turów, przegrał już czwarty mecz w sezonie i wygląda na to, że nieprędko powrócą na odpowiednią ścieżkę. W Sopocie, zaskakująco dobry Trefl podejmował średni AZS. Mimo, że podopieczni trenera Muiznieksa prowadzili już 62:46, koszykarze znad morza wygrali ostatecznie tylko różnicą trzech punktów. Za mecz można ganić jednych i drugich, lecz to Trefl zwyciężył i to on ma szansę na zajęcie fotela wicelidera. Nieoczekiwanie dobra w tym sezonie Polpharma pojechała do Stalowej Woli, gdzie miała zmierzyć się z miejscową Stalą. Mimo,że większość ekspertów oraz kibiców zapowiadała łatwy mecz dla starogardzian, tak różowo nie było. Co prawda farmaceuci ostatecznie wygrali z debiutującą w esktraklasie Stalą, lecz wynik 66:69 nie powala. Jedynie Tony Weeden zasługuje na uznanie, gdyż zaliczył aż 34 oczka(ponad 50% zespołu) i trafił 10 z 14! oddanych rzutów za 3 punkty. Tak samo jak w przypadku Trefla liczyło się zwycięstwo, nie styl. W Poznaniu w meczu przeciwko Sportino Inowrocław Adam Waczyński pokazał, że ministerialne odżywki mu służą. Młody Polak w 22 minuty spędzone na parkiecie zdobył 13 punktów, 5 zbiórek, 2 przechwyty oraz asystę. Tylko James Maye dorzucił do "koszyka" PBG więcej, bo 16 punktów. Ostatecznie PBG wygrało 80:72 i tym samym Eugeniusz Kijewski mógł cieszyć się ze zwycięstwa po poprzednich dwóch nieudanych pojedynkach. Tyle o tym, co działo sie w sobotę. Dziś w Warszawie odbędą się derby stolicy. W ciekawie zapowiadającym się widowisku zmierzą się 2 Polonie- mam nadzieję, że wygrają młodzi czyli Polonia 2011. Liczę na to, że podopieczni Starcevica pokonując AZS rozpoczęli serię zwycięstw i bez problemu utrzymają się w PLK.
piątek, 27 listopada 2009
Udany występ Lampego
Maciej Lampe w meczu przeciwko Maroussi Ateny, w którym Maccabi wygrało 75:67, zaliczył aż 19 punktów i 9 zbiórek. Mimo, że Gershon nie był ostatnio zadowolony z postawy Polaka(w jednym meczu ligi izraelskiej nawet z niego nie skorzystał), dał Polakowi szansę i na pewno nie pożałował. Zabawię się w typowego Kowalskiego, który wie wszystko o wszystkim i "strzelę", że być może zaistniał konflikt Gershon vs Lampe i chyba dlatego Lampe nas nie zadowalał. Miejmy nadzieję, że zły okres gry Polaka minął i z radością będziemy śledzić występy kadrowicza. P.S Mecz oglądało jednaście tysięcy widzów.
czwartek, 26 listopada 2009
Trochę o słabym szkoleniu
Kiedy kibice komentują słabą grę pilkarzy zazwyczaj winą obarczają szkolenie oraz trenerów młodzieżowych. Mowią tak, bo widzą, że "kopacze" gorzej grają od zawodników zachodnich, jednakże konkretnych powodów złej organizacji szkolenia podać nie umieją, bo nie mają o tym zielonego pojęcia. Dlatego właśnie napisałem poniższy tekst... Osobiście, od roku obserwuję szkolenie w pewnym młodzieżowym klubie koszykarskim. Można nawet powiedzieć, że w nim po części uczestniczę jako asystent trenera i znam już niektóre mankamenty organizacji drużyn oraz polskich kadr młodzieżowych, które zdecydowałem właśnie teraz przedstawić. Pierwszym problemem jest to od czego się wszystko zaczyna - kasa. Trener w klubie, którym praktykuję zarabia 300 złotych brutto za rocznik. Treningów w tygodniu ma 5 = 7,5 godziny czyli wychodzi 10 złotych brutto za godzinę. Tyle zarabia pracownik KFC, który w przeciwieństwie do trenera, po pracy nie musi zajmować się organizowaniem swojej pracy(treningów), wyjazdów(np. na mecze) czy załatwianiem strojów, suplementów czy pospolitej wody. Oczywiście klub jest połączony ze szkołą, więc do tego dochodzi pensja nauczycielska, która pozwala na jakieś życie, ale tak czy siak jest to płaca, która zamiast przyciągać potencjalnych szkoleniowców odrzuca. W ten sposób mamy niewielką liczbę trenerów, wśród których oczywiście zdarzają się pasjonaci, którzy zaślepieni miłością do koszykówki decydują się klepać biedę dla innych wartości. Kasa dla trenera to tylko początek. Pasjonat, który decyduje się szkolić młodzież podejmuje się walki - nazwijmy ją "z wiatrakami". Każdy zdrowo myślący "coach" wie, że gra zależy od jakości i ilości treningu. Jak wyszkolić zawodnika do poziomu ekstraklasy, kiedy on trenuje 3 razy w tygodniu? W klubie, w ktorym pracuję, pewien trener ćwiczył 7 razy w tygodniu(2 treningi za darmo o 7 rano), ale dyrektor mu nie pozwolił trenować o 7 - argument "bo nie". Bardzo często zdarza się tak, że na sali, na której nie ma pełnowymiarowego boiska, na tych samych zajęciach ćwczy 30 osób. Sprowadza się to do tego, że taki dzieciak zamiast ćwiczyć po 100 razy nowe elementy, większość treningu siedzi albo stoi i całe lata czeka na swoją kolej. Z tego właśnie rodzi się kolejny problem, który jest konsewkencją powyższych czynników. Wyszkolenie trenerów jest mówiąc kolokwialnie słabe. Nie uczą się, nie rozwijają i w ogóle nie przygotowują do kolejnych treningów. Może na początku swojej pracy starają się, jednakże w momencie kiedy trzeba dbać o rodzinę, myślą jak znaleźć pieniądze, a nie jak Jasia nauczyć dwutaktu. Wszystkie ich poczynania są spontaniczne i nie ma w tym żadnego ładu ani składu. Oczywiście, są tacy, którzy poważnie podchodzą do swojej pracy, ale Ci niestety borykają się z powyższymi problemami :) Króciutko napisałem jak to wygląda, ale co zrobić by to zmienić?
wtorek, 24 listopada 2009
Biedny Messi
Wczoraj oglądałem jakiś magazyn sportowy na TVP. Mimo, że nie było intersujących mnie tematów zapamiętałem, że w piłkarskiej Barcelonie nie jest najlepiej. Dotknęła ich plaga kontuzji - między innymi Messi nie czuje się najlepiej. Oczywiście news jak każdy inny. Codziennie słyszymy o kontuzjach kolejnych sportowców, dlatego też zwyczajnie się tym nie zmartwiłem. Jednakże gdy dzisiejszego poranka wszedłem na youtube i zobaczyłem pewne wydarzenie z udziałem Messiego powiedziałem sobie "ałaa". Zobaczcie to sami.
P.S. Myślałem, że ten faul był powodem kontuzji. Okazało się jednak, że po tym fakcie Messiemu nic wielkiego się nie stało i problemy ze zdrowiem są powodem innych czynników. Dziękuję komentatorowi Markowi za czujność :)
poniedziałek, 23 listopada 2009
"Bo to jest Polska właśnie"
Bardzo nie lubię tego określenia. Mówimy tak w urzędach, szkołach, pracy czy najczęściej podczas meczów piłki nożnej. Oczywiście jesteśmy załamani oraz oburzeni sytuacją jaką bardzo często musimy zastać, jednakże nikt nie zdaje sobie sprawy, że sam przyczynia się do takiego wyglądu Polski. Kiedy jesteśmy w urzędzie narzekamy na urzędnika, który narzeka w Urzędzie Skarbowym na pracownika zażenowanego sytuacją w kinie, bo długo czeka w kolejce po bilet. Urzędnik narzekający na "skarbówkę" bardzo często spóźnia się do pracy, często jest złośliwy dla klientów, bo przecież nie będzie starał się za psi grosz, który zarabia. W "skarbówce" jest tak samo i w wielu innych polskich miejsach pracy. Najgorsze jest jednak to, że My, którzy nie angażujemy się we własną pracę oczekujemy zaangażowania od innych! Absurdalne jest również to, że narzekamy na organizację polskiej administracji, a tak na prawdę nie robimy nic, żeby sytuację Polski poprawić. Ostatnio miała miejsce akcja przeciwko PZPN. Internauci klikali na stronie internetowej w pewne miejsce i w ten sposób wyrażali swoje niezadowolenie ze związkowych poczynań. Oczywiście mają do tego prawo, ale jak porównać pracę związku z kliknięciem w banner? Dla mnie droga jest bardzo prosta. Jeżeli jestem obużony pewnym tematem, robię wszystko, aby samemu decydować o pewnych sprawach. W ten sposób mogę udowodnić, że moja krytyka miała sens, gdyż sam pokazałem, że można to zrobić lepiej. Proszę tylko o to, żebyśmy byli większymi realistami i byśmy uświadomili sobie postęp jaki ma w Polsce miejsce od 1989 roku. Nasze działania tworzą ten kraj i nasza praca decyduje o tym, w jakich warunkach przychodzi nam żyć. Kiedy narzekamy na polityków, sami zajmijmy się polityką. Kiedy narzekamy na PZPN, sami zajmijmy się polską piłką(nawet dziecięcą w Sfornych Gaciach). Kiedy pracujemy 8 godzin dziennie w sklepie z ubraniami, a później odpoczywamy przed telewizorem, nie krytykujmy, bo nie mamy do tego podstaw. Zapomnijmy o tym, że w Polsce kiedyś był komunizm. Teraz nastały nowe czasy, w których wszystko zależy od nas, a nie od nich - towarzyszy. Teraz liczy się to co wiemy, co myślimy, co robimy. Nieistotne jest kto jest w partii, kto w opozycji, tylko co chcemy i czy mamy pojęcie jak zmienić kraj na lepsze. Kiedy jesteśmy oburzeni sytuacją, nie mówmy "bo to jest Polska właśnie" tylko sami naprawiajmy błedy.
niedziela, 22 listopada 2009
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
KOSZYKÓWKA
|